Wigilia w naszej już niemal trzydziestoletniej Fundacji przyciągnęła w tym roku wyjątkowo liczne grono – od obecnych stypendystów po absolwentów, którzy wpadli podzielić się tym, dokąd poniosło ich życie po zakończeniu przygody w „Naszej Drodze”.
Wysłuchaliśmy opowieści Wiktorii, która właśnie rozpoczęła pracę jako lekarka, Bartka – doktoranta biologii, oraz Pauliny – doświadczonej dziennikarki. Wszyscy zgodnie podkreślali, że czas spędzony w Fundacji był dla nich bezcenną lekcją odwagi, otwartości na świat i drugiego człowieka. Zachęcali młodszych kolegów i koleżanki, aby w pełni korzystali z wyjazdów, spotkań i warsztatów oferowanych przez Fundację, ponieważ wszystko, czego tu doświadczą, zaprocentuje w przyszłości.
O potrzebie wykorzystywania szans wspominał również pan Maciej Formanowicz, który życzył stypendystom odwagi i wiary w siebie. Przypomniał, że Boże Narodzenie to czas pokoju, ale musimy pamiętać, że nie wszyscy na świecie go doświadczają. „Śmiech i miłość mogą nas uratować” – zacytował myśl księdza Jana Twardowskiego, podkreślając tym samym, że wzajemna życzliwość i wrażliwość pomagają budować pokój.
To był niezwykły czas! Dziękujemy wszystkim za obecność. Miło było spotkać naszych absolwentów z mężami, żonami, narzeczonymi oraz dziećmi. Takie spotkania zbliżają nas do siebie jeszcze bardziej i umacniają naszą fundacyjną wspólnotę. Wszystkim jeszcze raz życzymy radosnych i spokojnych świąt Bożego Narodzenia!