AMF Fundacja Nasza Droga

Rok 2019-2020
fundacyjny rok dotykania Wszechświata

Kamienie milowe naszej drogi...

Rok 2017 luty

ZIMOWISKO W HODYSZEWIE,  SZKOLENIE Z KREOWANIA OSOBISTEJ MARKI

SLOW LIFE W HODYSZEWIE

>Ostatnimi czasy modne stało się pojęcie i styl „slow life”. To bardzo dobry „krok wstecz”. Musimy się z powrotem nauczyć życia w wolniejszym tempie, o większej efektywności, niż jest obecnie< – sądzi Agnieszka R. Zajęcia z psychologami, warsztaty fotografii, duchowy i zdrowotny fitness oraz  porady lepszej organizacji czasu  pomogą w zmianie statusu życia z „zajęty” na „produktywny”.

>W dobie Internetu, wiecznych „rozpraszaczy” wymagana jest od nas wielozadaniowość i podzielna uwaga, przez to robimy wiele rzeczy na tzw. „pół gwizdka”, co nie skutkuje niczym dobrym, wszystko staje się byle jakie, aby tylko coś zrobić. Kroki przedstawione przez p. Ewę ukazały, jakiej prostej rzeczy musimy się nauczyć na nowo, jak ważna jest sztuka skupiania się. Propozycje podziału czasu i naszej organizacji w trakcie pracy były różnorodne i interesujące< – ocenia Agnieszka. >Z każdą nową prezentacją wsłuchiwałam się w to coraz bardziej. Przedstawiona nam została m.in. „metoda na pomidora” i praca w blokach. Ja, jak wielu stypendystów, wyniosło z tych wykładów naprawdę dużo i nie ukrywam, już wprawiam je w życie<.

>Warsztaty psychologiczne z p. Michałem i z p.  Asią bardzo mnie zainteresowały i wiele nauczyły. W Hodyszewie poruszyliśmy m.in. temat negatywnych i pozytywnych emocji oraz uczuć. Poprzez pracę w grupach, tworzyliśmy wspólnie plakaty ukazujące różne emocje np. smutek, wstyd, tęsknota, wściekłość, radość, szczęście, rozczarowanie. Zrozumieliśmy jak ważne są dla nas chwile relaksu, czasu wolnego, poświęconego tylko i wyłącznie przyjemnościom, zainteresowaniom, pasjom.  Już wiemy, że nie należy pozbawiać się i odrzucać ze swojego życia chwil dla siebie< - mówi Aleksandra N.  I dodaje: > Na warsztatach czułam się wolna. Przy nich zapomniałam na chwilę o moich codziennych obowiązkach i odstresowałam się. Wiedzę zdobytą na warsztatach na pewno wykorzystam w życiu codziennym!< Łukasz Rz. wspomina: >We wtorek przyjechał do nas ks. Adam Filipowicz aby dać wykład na temat wolności i zniewoleniu. Po wykładzie zacząłem się zastanawiać co mnie zniewala, czy moja wolność jest taka, jaką pragnę, żeby była. Trudno jest odciąć się od tego, do czego przywykłem, lecz z każdym dniem robię choc pół kroku do przodu. O bloku zajęć fotograficznych prowadzonych przez dwójkę młodych pasjonatów tej dziedziny – p.  Michała Zielinskiego i p.  Paulinę Wojnik mówi Agnieszka:  >Na zajęciach zajmowaliśmy się zarówno fotografią cyfrową, jak i analogową. Pierwszego dnia poszliśmy w plener, ustawialiśmy modeli, wybieraliśmy ujęcie i samodzielnie mogliśmy te zdjęcia wykonać, większość z nas pierwszy raz miała okazję pracować z aparatami analogowymi. Nimi także wykonywaliśmy wzajemnie swoje portrety, po czym wywoływaliśmy je w specjalnie przygotowanej ciemni. Fotografia to sposób, na uwiecznienie tego, co przemija. Możemy dzięki niej zachować wspomnienia, emocje, ludzi, piękny widok. Czasem warto jest się wykazać kreatywnością, aby
w niepowtarzalny i zadowalający nas sposób, to zrobić. Gdy wiedzę przy okazji przekazują pasjonaci, pozostaje ona na dłużej<.

>Ostatniego dnia po śniadaniu mieliśmy zaszczyt gościć p.  doktora Tomasza Filipowskiego. Przygotował on nam prezentację o rozwoju onkologii oraz o zachorowaniach i sposobach zapobiegania im<  - relacjonuje Łukasz.  >Doktor uświadomił nam, że tak naprawdę medycyna to ostatnia rzecz, jaką może zrobić człowiek, by wyzdrowieć, gdyż na to czy zachorujemy w ok 50% zależy to, jaki mamy styl życia. Osobiście przeraziłem się, gdyż dotychczas żyłem „szybko”, jadłem gotowe produkty dostępne w pierwszym lepszym markecie. Od tamtej pory rzadko kiedy sięgam po takie produkty oraz patrzę na skład, gdy robię zakupy. Czuję się również spokojniejszy, dzięki  świadomości, że zaaawansowana medycyna jest ogólnodostępna<.

 

MOC MARKI

>Tworzenie osobistej marki polega na odsłonięciu swojej prawdziwej, wyjątkowej twarzy i zaprezentowaniu jej światu” (Dan Schawbel). 10 marca na wykładzie p. Ewy Krawieckiej dowiedzieliśmy się czym jest marka, na jak wiele sposobów można ją opisać, jakie są zasady jej budowania, cechy oraz czym się różni od produktu. Zostaliśmy uświadomieni jak ona wpływa na nasze życie i jak wykorzystywać „Brand Strategy” w odniesieniu do osoby< – relacjonuje Karol B.

>W tym dniu nasze comiesięczne spotkanie fundacyjne różniło się nieco od pozostałych – dodaje  Karol -  ponieważ przed pouczającym szkoleniem mężczyźni złożyli najserdeczniejsze życzenia z okazji Dnia Kobiet wierszem oraz wręczyli skromne upominki wszystkim obecnym Paniom i Dziewczynom. Na koniec, tradycyjnie, dostaliśmy zadanie do wykonania. Podzieliliśmy się na grupy i po krótkim czasie „rzuciliśmy światło” na markę Fundacji AMF „Nasza Droga”<.