AMF Fundacja Nasza Droga

Rok 2019-2020
fundacyjny rok dotykania Wszechświata

Kamienie milowe naszej drogi...

Rok 2015 sierpień1

Artyści światła w Łucznicy

 W dniach 16 – 26 sierpnia  odbył się nasz coroczny wyjazd na obóz artystyczny do Akademii Łucznica, którego celem było zintegrowanie nowo przyjętych i starszych stypendystów, doskonalenie pasji artystycznych  oraz zorganizowanie przedstawienia w formie performance na inaugurację roku fundacyjnego. Tym razem tematem przewodnim było światło. Zespół konstruktorów zbudował  m.in. machinę światła i stalową obudowę, w której mieści się  piękny żyrandol przygotowany przez uczestników warsztatu witrażowego, scenarzyści pisali sceny, aktorzy ćwiczyli role ustne i pantomimiczne, muzycy doskonalili swe utwory, a wszyscy ochoczo  brali udział w lekcjach śpiewu. W wolnych chwilach korzystaliśmy z warsztatów witrażu, batiku oraz ceramiki.

Na miejscu zostaliśmy gorąco przywitani przez p. Zofię Bisiak – założycielkę Akademii w Łucznicy. Jak co roku podzieliliśmy się na wyspecjalizowane grupy. Ich zadaniem było przygotowanie scenografii oraz scenariusza, a także scenografii. Rozwijaliśmy również (a nawet odkrywaliśmy) nasze talenty z pomocą p. Emilii Romanik i p. Witolda Vargasa. Pod okiem p. Michała Górskiego tworzyliśmy talerze, okaryny i wiele, wiele innych glinianych przedmiotów. P. Aleksandra Herisz pomogła nam stworzyć unikalny żyrandol z kawałków szkła. Robiliśmy również niezwykłe zdjęcia metodą camera obscura z p. Robertem Grylakiem, a w pracowni batiku prowadzonej przez p. Lenę i p. Ziutka zawisły na zakończenie nasze wspaniałe prace. Były także wykłady i ćwiczenia prowadzone przez p. Ewę Krawiecką dotyczące inteligencji emocjonalnej, myślenia metaforycznego oraz zapoznanie z patronką nowego „roku światła” w Fundacji – św. Teresą z Avila.  P. Ilona Gołębiewska doradzała nam jaki kierunek studiów obrać, by mieć satysfakcjonujący zawód, a gość – p. Wojciech Gurgul mówił o tym, że w rewolucji zmian (nie tylko w świecie cyfrowym) trzeba być najlepszym w tym, co się robi. Oprócz pracy mieliśmy również przyjemności. W niedzielę wyruszyliśmy do Otwocka. W pałacu zwiedziliśmy wnętrza, a w parku mieliśmy wykonać zadanie filmowe z użyciem lusterek i światła. Uporaliśmy się z tym szybko i z przyjemnością wypoczywaliśmy.  Po powrocie, przy ognisku długo śpiewaliśmy i opowiadaliśmy o naszych doświadczeniach „co mnie w życiu olśniło”. 26 sierpnia ze smutkiem opuściliśmy obóz w Łucznicy. Uważam, że wyjazd nie był czasem straconym. Atmosfera tu panująca dała wrażenie wejścia do grona rodziny. Poznałem wielu ciekawych ludzi. Mam nadzieję, że każdy kolejny wyjazd będzie równie wspaniały, a nawet… lepszy.

Łukasz Rzempołuch