AMF Fundacja Nasza Droga

Rok 2019-2020
fundacyjny rok dotykania Wszechświata

Kamienie milowe naszej drogi...

Rok 2014 wrzesień

DOBRZE WIDZI SIĘ TYLKO SERCEM

 19 września odbyła się oficjalna inauguracja nowego roku stypendialnego 2014/2015, którego głównym przesłaniem jest znalezienie drogi do drugiego człowieka. Wszyscy mogli podziwiać niesamowite talerze i batiki, wykonane przez naszych stypendystów w Łucznicy, ale i nie tylko… Chłopcy mogli zaprezentować wykonany przez siebie samolot, który wziął czynny udział w przedstawieniu, również przygotowanym w Łucznicy. Przedstawienie pt. ,,Ziemia – Planeta Ludzi” było ściśle związane z naszym aktualnym patronem, którym jest Antoinede Saint – Exupéry i myślą przewodnią: ,,Wyrusz w drogę do ludzi”. Ponadto, na żaluzjach dało się zauważyć plakaty przedstawiające przeróżne pomysły młodzieży na projekty społeczne, które będą realizowane w tym roku stypendialnym – wspomina inaugurację Kacper Buratyński.

Poczytaj dwie relacje stypendystów:  Asi i Kacpra.

Kiedy pierwszego września uczniowie wszystkich szkół, w galowych strojach, zmierzali w stronę placówek edukacyjnych, nasuwał się tylko jeden wniosek: wraz z końcem wakacji…  rozpoczęła się szkoła. Trzeba było zamienić zdjęcia, klapki i krem do opalania na plecak, piórnik i zeszyty. Jednak we wrześniu, nie tylko uczniowie ,,świętują” rozpoczęcie roku szkolnego. Nasi stypendyści również rozpoczynają swój rok stypendialny, pełni zapału i ciekawych pomysłów – pisze Kacper.

Asia Tyl, która świetnie zagrała rolę żony  Antoine’go relacjonuje:

Sala Infocentrum o godz. 15 wypełniła się zaprzyjaźnionymi z Fundacją gośćmi, wśród których znaleźli się nasi absolwenci, stypendyści oraz ich rodzice. Uroczystość otworzyło wystąpienie pana Macieja Formanowicza, który przywitał wszystkich zebranych i przybliżył historię Fundacji AMF „Nasza Droga”.

    Spotkanie to było także okazją do podsumowania poprzedniego roku stypendialnego, a szczególnie efektów naszej pracy w Łucznicy. Dzięki filmowi-niespodziance autorstwa pana Tadeusza Bystrama, a także filmikowi zmontowanemu przez stypendystki, mogliśmy jeszcze raz zachwycić się urokami tego miejsca i choć na chwilę przywołać piękne wspomnienia. Najważniejszym dokonaniem obozu był niewątpliwie spektakl, którego zarówno scenariusz, scenografię, jak i oprawę muzyczną (przy fachowej pomocy p. Emilii) stworzyliśmy sami. Przedstawienie oparte było na biografii patrona nowo rozpoczętego roku - Antoine de Saint-Exupéry’ego oraz jego najbardziej znanym dziele ,,Małym Księciu". Naszym celem było ukazanie pisarza jako odważnego lotnika, kochającego męża i oddanego przyjaciela, który pokazał nam, że w drodze do drugiego człowieka trzeba pamiętać, iż:

,, Dobrze widzi się tylko sercem. A najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"

  Po części artystycznej nadszedł czas na przyjemną tradycję każdej inauguracji, czyli oficjalne przyjęcie nowych stypendystów. W tym roku dołączyło do nas 8 osób. Państwo  Anna i Maciej Formanowiczowie wręczyli im dyplomy oraz światełka, dzięki którym szukanie własnej drogi stanie się łatwiejsze.

  Po chwilach wzruszeń nadszedł czas na wykłady inauguracyjne. P. dr hab. Ewa Krawiecka naświetliła nam postać Saint-Exupéry’ego w kontekście działań Fundacji opartej o poszukiwanie i wspieranie człowieczeństwa, natomiast ks. dr Roman Tkacz zajął się kwestią poszukiwania drogi do drugiego człowieka.

  Ostatnią, już mniej oficjalną, częścią  był smaczny poczęstunek , który stanowił jednocześnie okazję do miłych pogawędek oraz podziwiania wyrobów ceramicznych, batiku i konstrukcji samolotu wykonanej przez stypendystów. Nowy rok stypendialny ruszył pełną parą!

Kacper dodaje: Po zakończeniu można było śmiało opuścić Infocentrum z uśmiechem na twarzy i poczuciem, że wśród stypendystów panuje niesamowita, rodzinna atmosfera.

Wszystko, jeśli ma początek, ma również i koniec. Można by rzec, że co roku odbywa się nasza inauguracja. Tak naprawdę, co roku stypendyści zaskakują jednak nas czymś innym i tylko Bóg wie, co wymyślą za rok. Tegoroczną inaugurację można spokojnie uznać za udaną i niech żałuje ten, kogo tam nie było.