AMF Fundacja Nasza Droga

Rok 2019-2020
fundacyjny rok dotykania Wszechświata

Kamienie milowe naszej drogi...

Rok 2013 grudzień

Biały Dunajec  - choć nie biały, ale za to wspaniały!

Nie zawsze śnieg jest wyznacznikiem udanego zimowiska. Jeśli dopiszą humory, są ciekawe zajęcia i pomysły na rozwijanie swych talentów, a wszystko dzieje się w grupie „zgranych ludzi” - to można cieszyć się każdą chwilą. Tak właśnie było na zimowisku;    w dniach 26. 12 - 02. 01 najmłodsi podopieczni Fundacji wzięli udział w obozie rekolekcyjno - narciarskim w Białym Dunajcu. Mówi o tym  relacja Asi i Patrycji.

Mimo tego, że warunki pogodowe nie były takie, jakie sobie wymarzyliśmy, to i tak wyjazd, którego organizatorem był ks. Włodzimierz Gałązka, uważamy za całkowicie udany. Czekało na nas mnóstwo atrakcji. Każdego dnia spędzaliśmy kilka godzin na stoku i wraz ze wspaniałymi instruktorami mogliśmy doskonalić swoje umiejętności narciarskie. Co prawda, nierzadko zdarzały się nam upadki, ale wiemy, są one nierozerwalnym elementem etapu nauki jazdy na nartach i trzeba przyznać, że wywoływały więcej radości aniżeli smutku. Szusowaliśmy na stokach: Kaniówka, Czarna Góra i tradycyjnie w Nowy Rok na Kotelnicy. A gdy nie jeździliśmy na nartach mogliśmy uczestniczyć w różnych ciekawych zajęciach m.in. taniec, śpiew, formacja z siostrami Salezjankami, pisanie ikon. W niedzielny wieczór odwiedził nas gość specjalny: Sebastian Karpiel-Bułecka wraz z Zespołem. Urządziliśmy wtedy naszą obozową ,,Szansę na sukces", w której każdy, w grupie lub solo, musiał się zmierzyć z wylosowaną przez Wojciecha Manna kolędą. Zaprezentowaliśmy także hity zespołu ,,Zakopower", m.in. bardzo lubianą przez wszystkich uczestników piosenkę ,,Galop". Naszą sylwestrową zabawę ubogacił przygotowany przez Panią Monikę Zawadzką ,,Taniec z Gwiazdami", na którym mogliśmy zaprezentować zdobyte podczas obozu umiejętności taneczne. Przyjemności  „dla ciała” połączone były z treningiem ducha; codziennie uczestniczyliśmy w Eucharystii i słuchaliśmy Słowa Bożego, a 31 grudnia braliśmy udział w adoracji Najświętszego Sakramentu. 2 stycznia z żalem opuszczaliśmy ,,Kominek ". Wiemy jednak, że cudowne chwile na nartach i ludzie, których tam poznaliśmy, zostaną  w naszych sercach na długo.

                                                                                         Asia Tyl i Patrycja Skłodowska

NORMALNOŚĆ ŚWIĄT NIE JEST MIERZONA ILOŚCIĄ POTRAW ANI PREZENTÓW, ALE ILOŚCIĄ POGODZONYCH SERC.

Te słowa wyjęte z tekstu inscenizacji Wigilii w Fundacji AMF „Nasza Droga” mogą służyć nie tylko za motto Świąt Bożego Narodzenia, ale także za sentencję, którą można kierować się w codziennym życiu.

Dzielenie się opłatkiem w gronie fundacyjnym  było wprowadzeniem w istotę oczekiwania na Święta Bożego Narodzenia, o której w swym przedstawieniu opowiedzieli stypendyści. Symbolicznie ukazali walkę między dobrem i złem, urazami, pretensjami, a chęcią przebaczenia i pragnieniem zgody, jaka toczy się w sercach pewnej rodziny. Zwyciężył glos sumienia i wszyscy już pogodzeni zasiedli przy stole… by być razem. Mateusz Rutkowski – absolwent dzieli się swymi refleksjami:

Przedstawienie wystawione przez stypendystów 20 grudnia 2013 było głównym punktem spotkania absolwentów, studentów oraz obecnych członków Fundacji. W wydarzeniu udział wzięli także przyjaciele organizacji i jej założyciele - państwo Anna i Maciej Formanowiczowie.

Po czułych powitaniach, nerwowych przygotowaniach do wyjścia na scenę i serdecznych rozmowach głos zabrała pani Anna. W kilku zdaniach podziękowała wszystkim za przybycie, opowiedziała o tradycji fundacyjnych spotkań opłatkowych, wspomniała także o tych, których już nie ma wśród nas. Po krótkich życzeniach zaprosiła do podzielenia się opłatkiem zebranych i rozwiązania worka z życzeniami. Wydawać by się mogło, że godzina to wystarczający czas, aby temu polskiemu zwyczajowi stało się zadość, lecz niektórym osobom tego czasu zabrakło. W kolejce czekali już młodzi artyści z programem.

Cztery tygodnie Adwentu wyznaczyły cztery główne sceny przedstawienia, a w rodzinie granej przez stypendystów panowały złe relacje. Symboliczna przemiana następowała na oczach widzów, a jej głównym sprawcą był diabeł. Zamieszanie, które wprowadził, przykuwało uwagę i zmuszało do refleksji. To uczucie potęgowały cytaty, które raz po raz pojawiały się w tekście. Godzenie się z krewnym, wspólne ubieranie choinki czy  pomoc w domu to małe rzeczy, które zbliżają nas duchem i cieszą. Takim małym darem dla Założycieli i  wszystkich  przyjaciół Fundacji były gazetka i kalendarz stworzone w całości przez stypendystów AMF.

Po burzy oklasków i podziękowań rozpoczęła się wigilijna wieczerza. Znakomite jedzenie dodało tylko przyjemności wspaniałej atmosferze. Przestronną salę wypełnił gwar rozmów... I tylko żal, że to wszystko trwało tak krótko, ale tradycyjnie za rok też w Fundacji Nasza Droga będzie Wigilia i ... kolejna okazja dla tych, którym zabrakło czasu na życzenia.

 

Mateusz Rutkowski

Przygotowania do świąt

13 grudnia odbyła się próba przygotowywanego wigilijnego przedstawienia o Adwencie jako czasie szukania drogi do rodziny i mocy przebaczenia. Stypendyści sami napisali scenariusz, przydzielili role i nawet podjęli się niełatwej sztuki reżyserii. Ale na efekt zaczekać trzeba do 20 grudnia!

Radość na Mikołajki

6 grudnia stypendyści przygotowywali paczki z niespodziankami dla Środowiskowego Domu Samopomocy. 10 grudnia z p. doktor Anną Formanowicz odwiedzili to ciepłe i serdeczne miejsce.  Przyjaciele z Domu przygotowali  ciekawy program artystyczny oraz … mnóstwo dobrych emocji, którymi zawsze obdzielają wszystkich gości.

 

Niedziela ze sztuką

Szukanie atrybutów na obrazach, odczytywanie spojrzeń na portretach, czyli odkrywanie świata barokowej sztyki kontrastu i ekspresji. 8 grudnia stypendyści byli na wystawie arcydzieł włoskiego baroku w Muzeum Narodowym. Lekcja muzealna odsłoniła tajniki warsztatu mistrzów malarstwa i nowego spojrzenia na „kod obrazu”. Wieczorem można było podziwiać grę aktorską m.in. Andrzeja Seweryna i Daniela Olbrychskiego w „Zemście” A. Fredry.