AMF Fundacja Nasza Droga

Rok 2019-2020
fundacyjny rok dotykania Wszechświata

Kamienie milowe naszej drogi...

Rok 2011 - sierpień

8 sierpnia młodzież stypendiała oraz grupa młodzieży z Bielska wyruszyła na 2-tygodniowe warsztaty artystyczne do Łucznicy. Gościliśmy we wspaniałym dworku należącym niegdyś do rodziny Potockich.
Pierwszego dnia podczas wieczornego spotkania zapoznaliśmy się z grupą z Bielska oraz ustaliliśmy wspólny regulamin organizacyjny oraz relacji interpersonalnych, który przyświecał nam przez kolejne dwa tygodnie. Następne dni były bardzo intensywne. Codziennie braliśmy udział w trzech rodzajach zajęć, które trwały po 1,5h. Z p. Olą zagłębialiśmy tajemniczą sztukę wyplatania wiklinowych koszy. Dla wielu z nas było to nie lada wyzwanie, jednak znaleźli się i tacy, którym nie sprawiało to najmniejszej trudności i już po krótkim czasie mogli pochwalić się wspaniałymi koszykami własnej produkcji. Inna rzecz miała się z zajęciami z  ceramiki. Pani Justyna pokazała nam kilka podstawowych technik ceramicznych. Efektem tych lekcji są komplety wspaniałych talerzy, kubków oraz wielu innych zachwycających przedmiotów. Witraż prowadzony przez p. Olę wymagał od nas wielkiej precyzji oraz ostrożności, która była niezbędna przy pracy ze szkłem. Tam powstały piękne kompozycje z kolorowych szkiełek. P. Ola prowadziła z nami także zajęcia z filcu. Na nich wykonaliśmy filcowe kulki oraz pokrowce na telefon. Bardzo licznej grupie do gustu przypadły warsztaty z batiku prowadzone przez p. Lenę. Polegały one na malowaniu gorącym woskiem na tkaninach, a następnie barwieniu ich na różne kolory.  Pan  Witek wprowadził nas w świat muzyki. Na jego zajęciach wykonaliśmy elementy fletni Pana oraz flety. Podczas wyjazdu stypendyści pracowali również intensywnie nad przygotowaniem tegorocznej inauguracji. Nakręciliśmy nawet film o zapaleniu ognia olimpijskiego. Przez chwilę mogliśmy się poczuć jak na prawdziwym planie filmowym pracując z profesjonalną kamerą. 
Mimo napiętego grafiku zajęć znalazł się również czas  na rozrywkę - wielokrotnie organizowane były dyskoteki oraz ogniska. Dwukrotnie wybraliśmy się na jednodniowe wycieczki: do Muzeum Powstania Warszawskiego oraz do Kazimierza Dolnego.
W przeddzień wyjazdu odbył się wernisaż naszych prac. Zaproszeni goście najpierw wysłuchali „Ody do radości" wykonanej przez wszystkich wirtuozów odzianych w „antyczne szaty”  na własnoręcznie wykonanych instrumentach, a następnie udali się do pracowni, by podziwiać nasze prace. Niestety, wszystko co dobre, szybko się kończy, ale zostaje to, co niezniszczalne - piękne wspomnienia…

Paulina Godlewska