AMF Fundacja Nasza Droga

Rok 2019-2020
fundacyjny rok dotykania Wszechświata

Kamienie milowe naszej drogi...

Rok 2011 - październik

 

Personalizm traktuje człowieka jako osobę,

 której niezwykła godność i możliwości rozwoju

  nie mają żadnego odpowiednika w świecie rzeczy i zwierząt.

 

Takim opisem rozpoczęło się spotkanie dnia 14 października inicjujące cykl poświęcony zagadnieniu człowieczeństwa. Poprowadziła dyskusję dr Ewa Krawiecka, która wyświetliła kilka wywiadów nakręconych przez młodzież z wielkopolskich liceów z różnymi osobami – rówieśnikami oraz ludźmi z tzw. grup wykluczonych. Okazało się, że każdy z nich miał do powiedzenia wiele ciekawych przemyśleń dotyczących swych wzruszeń i planów na przyszłość. Podczas wykładu dowiedzieć się było można m.in., że personalizm opiera się na biblijnej wizji człowieka i jest jedynym z istniejących systemów antropologicznych, który patrzy na człowieka w sposób całościowy i realistyczny, jednocześnie uwzględniając wewnętrzne i zewnętrzne uwarunkowania jego rozwoju. Najważniejsze jest, że człowiek – jako jedyny byt na tej ziemi – jest osobą, a nie jedynie rzeczą. Każda osoba jest kimś niepowtarzalnym, kimś, kto żyje poprzez spotkania i dlatego nie może istnieć w izolacji, samotnie. Będąc osobą, człowiek jest powołany do życia we wspólnocie osób, czyli do istnienia i spotykania się z samym sobą i z innymi. Mając niezwykły status i niezwykłą godność osoby, człowiek powinien zawsze żyć w wolności, prawdzie i jednocześnie odpowiedzialności za siebie i innych. Dzień 14 października to Dzień Nauczyciela, więc p. profesor Barbara Porowska i dr Ewa Krawiecka otrzymały piękne kwiaty, życzenia od dr Anny Formanowicz oraz od młodzieży. Bycie nauczycielem odnosi się także do każdego z nas, bowiem każdy człowiek jest pedagogiem własnego życia.

Na zakończenie zostało zadane ćwiczenie – przygotowanie swego profilu człowieczeństwa (co ja o sobie myślę, co myślą o mnie inni, jaki jestem naprawdę) w formie nieco żartobliwej – jako ludzika ciasteczkowego.
 

Dnia 22 października stypendyści wraz z opiekunami odwiedzili niezwykłe miejsce: Ośrodek dla Niewidomych w Lasach.Był to szczególny wyjazd, inny od wszystkich, co dało się zauważyć już na samym początku.   Naszą wizytę w Laskach rozpoczęliśmy od Mszy Świętej w Kaplicy Matki Boskiej Anielskiej. Następnie udaliśmy się na spotkanie z jedną z sióstr, która opowiedziała nam historię założycielki ośrodka - Matki Elżbiety Róży Czackiej. Opowiedziała nam także o tym, kiedy i dlaczego trafiła do Lasek, a także podzieliła się swoimi refleksjami i doświadczeniami w pracy w tym miejscu. Następnie rozpoczęły się krótkie warsztaty prowadzone przez naszą Panią Przewodnik - p. Teresę Cwalinę. Zajęcia te okazały się bardzo ciekawe, mogliśmy choć przez chwilę móc nauczyć się patrzeć tak jak patrzą osoby niewidome. Po warsztatach  swoimi spostrzeżeniami po dwutygodniowym pobycie w ośrodku podzieliły się z nami dwie zagraniczne wolontariuszki z Niemiec i Armenii. Następnie wszyscy wspólnie wybraliśmy się na spacer na laskowski Cmentarz Zakładowy, gdzie spoczywają "Ludzie Lasek"- dobroczyńcy, pracownicy, siostry opiekujące się ośrodkiem i wiele innych. Tu spoczywają m.in. Jan Lechoń, Antoni Słonimski, Matka Elżbieta Róża Czacka. To był ostatni punkt naszej wizyty. Wszyscy udaliśmy się w drogę powrotną, podczas której dużo myśleliśmy o tym niezwykłym miejscu.

                                                                                                   Martyna Szeligowska

    A oto kilka osobistych refleksji stypendystów:

,, Wizyta w Laskach była prawdziwą podróżą w nieznane i to w pełnym tego słowa znaczeniu. Ta podróż nauczyła mnie, że nie potrafimy docenić tego, jak wiele mamy i często w sytuacjach trudnych, kiedy napotykamy przeszkody bardzo łatwo się poddajemy, zbyt łatwo. Brakuje nam odwagi do stawiania czoła przeciwnościom, a taką odwagę posiadają podopieczni ośrodka w Laskach. Można powiedzieć, że są to tacy współcześni bohaterowie"     M.                                                          

 

,, Wszyscy byliśmy pod wrażeniem niezwykłej charyzmy osób pracujących w Laskach.(...) Laski to miejsce, które uczy; uczy nas, co to znaczy naprawdę widzieć, skłania do refleksji nad naszym życiem. Laski to magia: to miejsce niezwykłe w swej prostocie..."      

                                                                                       M.L.

 

,, Laski to miejsce, w którym zrozumiałam, że pomimo tego iż mamy zmysł wzroku wielu rzeczy nie dostrzegamy. Odkryłam jaka jest różnica między nie widzieć a być niewidomym"    

                                                                                    P.E.G.

,,Jadąc do Lasek liczyłem na coś więcej, niż ośrodek dla ociemniałych - liczyłem na naukę widzenia. Liczyłem na kolejną świetną i zapadającą w pamięć lekcję - dostałem ją. Dostałem, ale nie o tym pragnę napisać, lecz o niesamowitym cmentarzu znajdującym się w Laskach. Nie bez przyczyny nazywany jest on Małymi Powązkami. Na jego terenie znajdują się mogiły takich pięknych osób jak Czacka, Słonimski, Lechoń, Kubiak, Stomma, Starowieyski... Tych osób jest więcej, o wiele więcej. Ja osobiście, właśnie tam poczułem się jakbym znajdował się w innym wymiarze. Chodziłem, myślałem i podziwiałem. Oddawałem cześć zmarłym. W moim odczuciu każdy cmentarz to pomnik historii, świadectwo nieskończonego krzyża człowieka budowanego na krwi, sercu i myśli. Wśród tych ludzi można odnaleźć wiele, bo na cmentarzu znajduje się wiele. Trzeba tylko... Trzeba tylko umieć dostrzegać niewidzialne."                 

         M.R.