AMF Fundacja Nasza Droga

Rok 2018-2019
fundacyjny rok dotykania Wszechświata

Kamienie milowe naszej drogi...

Rok 2010 - lipiec

SPRAWOZDANIE Z OBRAD KOMISJI STYPENDIALNEJ DNIA 5 LIPCA 2010

Dnia 5 lipca 2010 roku odbył się w Infocentrum kolejny nabór do programu stypendialnego Fundacji AMF „Nasza Droga” na rok 2010/2011. O godz. 9.00 stawiło się 39 chętnych (z 42 nadesłanych zgłoszeń). Komisja w składzie: radca prawny Barbara Bilwin (Prezes Fundacji), mgr Krystyna Brzostek, dr Ewa Krawiecka, dr  Anna Formanowicz, mgr Dorota Pasztaleniec, mgr Barbara Porowska, rozpoczęła nabór w formie części pisemnej oraz indywidualnej rozmowy kwalifikacyjnej. Bez wyjątku wszyscy kandydaci wykazali się dużą wiedzą, inteligencją, wieloma uzdolnieniami i kreatywnością. Przy trudnym wyborze Komisja kierowała się przede wszystkim niedogodnościami rodzinnymi, finansowymi, które uniemożliwiałyby dalszy rozwój młodzieży. Stąd wybrano 11 osób do programu stypendialnego oraz 3 licealistów (w tym 2 maturzystki) do objęcia specjalnym wsparciem. Wszystkim pozostałym zaproponowano udział w spotkaniach fundacyjnych jako dodatkową możliwość rozwijania ich pasji, podnoszenia wiedzy. Do 11 osób z programu fundacyjnego skierowano zaproszenie na wyjazd (spływ kajakowy), który jest integracją oraz rekolekcjami dla nowoprzyjętych stypendystów.
Ewa Krawiecka

Przy szabatowych świecach

24 lipca młodzież stypendialna pojechała do Tykocina na Dzień Kultury Żydowskiej
zorganizowany przez Fundację. Zwiedzanie urokliwego miasteczka, zabytkowej synagogi, wykłady o historii tykocińskich Żydów i symbolice Szabatu połączone z liturgią mszalną oraz koncertem muzyki klezmerskiej były zapowiedzią do zbliżającej się wyprawy do Ziemi Świętej. Młodzież w tym dniu złożyła życzenia p. Annie Formanowicz, a nawet zatańczyła żydowski taniec radości. Podczas mszy przygotowała oprawę liturgiczno-muzyczną. W procesji z darami stypendyści nieśli zielone gałązki mirtu w nawiązaniu do wykładu o Szabacie; według żydowskiej tradycji pewien człowiek wyszedł na spotkanie Szabatu z dwiema gałęziami mirtu tak jak na spotkanie panny młodej. Uosabiał cały lud Izraela, który wita oblubienicę Szabat. Dwie gałązki oznaczały dwa słowa Pamiętaj i Przestrzegaj, bo każdy z radością i weselem powinien witać dzień święty a jednocześnie pamiętać o nim i właściwie  go obchodzić. Zaniesione zostały także dwie świece – gdyż w Szabat kobieta zapala świece jako ta, która niesie światło dla domu. Świece szabatowe wprowadzają pokój między mężem i żoną, wszystkimi domownikami na znak, że Bóg pragnie pokoju ze swoim światem i człowiekiem. Ostatnim darem była sól -  symbol trwałości, niezepsucia i nadawania smaku przez duchowość swemu życiu. Żydzi sypali solą dary ofiarowywane Bogu jako znak niezniszczalności Przymierza, a podczas Szabatu posypywali nią jedzone pieczywo.

 Wspaniałym zwieńczeniem fundacyjnego Roku Biblijnego, a jednocześnie koniecznym wstępem do kolejnych cennych doświadczeń było lipcowe spotkanie stypendystów i Przyjaciół Fundacji w Tykocinie. Miejsce nie zostało wybrane przypadkowo – podlaska miejscowość to tak dawniej, jak i dziś – istotny ośrodek kultury i historii narodu żydowskiego w Polsce i całej Europie.
     W murach dawnego alumnatu wojskowego przywitał nas długoletni proboszcz parafii p.w. Trójcy Świętej, autor wielu wydawnictw na temat tykocińskiego dziedzictwa historycznego – ks. prałat Witold Nagórski. Jego pełną osobistych wspomnień opowieść kontynuowała pani Ewa Wroczyńska, była kustosz muzeum–synagogi w Tykocinie. Znawczyni tradycji żydowskiej zabrała nas na spacer, podczas którego podziwiać mogliśmy historyczną architekturę oraz m.in. pomnik Orła Białego, a także monument Stefana Czarnieckiego, dawnego starosty regionu. Szczególnym przeżyciem była – dla większości uczestników pierwsza w życiu – wizyta w zabytkowej synagodze i dawnym domu talmudycznym. W drugiej części dnia - co istotne – szabatu, wysłuchaliśmy wykładu p. dr Ewy Krawieckiej pt. „Święty pałac Królowej Szabat zbudowany w czasie”. Jego treść przybliżyła nam zarówno istotę, jak i bardziej formalną stronę owego wyjątkowego święta naszych starszych braci w wierze, co potwierdzały zadowolenie i zaciekawienie widoczne na twarzach wszystkich słuchaczy. Ważnym duchowym akcentem była także popołudniowa msza św. w XVIII-wiecznym kościele Trójcy Świętej, odprawiona przez bliskiego nam ks. dra Romana Tkacza. Dzięki uprzejmości jednego z gości – p. prof. Andrzeja Chorosińskiego,  wysłuchaliśmy po niej niezapomnianego koncertu na rokokowych organach.
     Ostatnim elementem naszego planu był wieczorny koncert „Di Galitzyaner Klezmorim”, znanego i cenionego w całej Europie trio tworzącego własne aranżacje tradycyjnych motywów muzyki klezmerskiej, a zatem mocno związanego z historią i kulturą narodu żydowskiego. Podsumowując program całego dnia, pół żartem, pół serio doszliśmy zgodnie do jednego wniosku: był to naprawdę dobry pomysł na uczczenie szabatu. Święta, które – jak nauczyła nas pani dr Ewa Krawiecka – „śpiewa i świeci”, pozwalając człowiekowi „tylko” – a raczej „aż” na pełne refleksji pogłębianie więzi ze Stwórcą.

Izabela Sochocka