AMF Fundacja Nasza Droga

Rok 2019-2020
fundacyjny rok dotykania Wszechświata

Kamienie milowe naszej drogi...

Rok 2009 - sierpień

EUROPA DA SIĘ LUBIĆ...

Podwaliny kultury europejskiej – Biblię i antyk poznawali stypendyści podczas czterech dni (27. – 30. 08) w Loretto.
„Była to niepowtarzalna okazja integracji oraz szansa poznania starszych koleżanek i kolegów dla młodzieży, która po raz pierwszy uczestniczyła w zjeździe...

Biblia jak chleb i miód
Msza święta w sanktuarium Matki Boskiej Loretańskiej była inauguracja fundacyjnego Roku Biblijnego. Po mszy odbył się specjalny obrzęd „spożywania” Słowa Bożego, podczas którego został połamany chleb i spożyty z miodem. Każdy z nas otrzymał Pismo Święte.

Cykl ćwiczeń i wykładów
Od pierwszego dnia p. Ewa Krawiecka zainaugurowała cykl bardzo ciekawych zajęć z kreatywności. Dnia 29. 08 późnym popołudniem wszyscy aktywnie spędziliśmy czas w towarzystwie stypendystki Emilii Jaskółki (absolwentki AWF)  - był to czas ruchliwej, pobudzającej zabawy!”
Martyna Szeligowska

Ks. dr Roman Tkacz 27. 08 opowiedział o profesor Annie Świderkównie. Urodziła się i dorastała w domu, jak sama to określiła, „spokojnych agnostyków” stała się głęboko religijna i kochającą Pismo Święte. Dowiedzieliśmy się w jaki sposób „zakochała się” w Biblii – czytała Biblię w oryginale – po hebrajsku i grecku, później pisała do niej genialne komentarze i wydawała zaskakujące książki. Podczas drugiego wykładu ks. R. Tkacz mówił o rygorach przepisywania Pisma Świętego. Na twarzach młodych ludzi malowało się zainteresowanie, gdyż dowiadywali się bardzo ciekawych faktów o Starym i Nowym Testamencie.
Wybitny chirurg prof. dr hab. Tadeusz Tołłoczko podczas wykładu 28. 08 „Człowiek jako misterium” mówił, że dla niego jako lekarza, wydawać by się mogło, że istota ludzka to tylko procesy biochemiczne. Dowodził iż tak nie jest; człowiek posiada duszę, rozum i musi z niego korzystać. P. Profesor wielokrotnie powtarzał, że myślenie jest najważniejsze.
Dr Ewa Krawiecka dnia 29. 08 wygłosiła wykład o biografii i twórczości Romana Brandstaettera. Ten wybitny poeta, Polak – Żyd w swoim życiu doświadczył wiele, spotkało go pasmo porażek (rodzina i przyjaciele zostali zgładzeni w Treblince, żona odeszła od niego). I wtedy stało się coś niezwykłego – podczas przeglądania gazet wypadła reprodukcja przedstawiająca umęczoną twarz Jezusa. Dla poety był to znak od Boga, przyjął katolicyzm i stał się głęboko religijnym, czytał Pismo Święte i też „zakochał się” w tej księdze.
Joanna Sarnowska

Porwanie Europy
Trwały intensywne prace związane z przygotowaniem inauguracji kolejnego roku działalności fundacyjnej. Wspólnymi siłami opracowano koncepcję widowiska. Rozpoczęto sesję zdjęciową do filmu „porwanie Europy w Loretto”, którego premiera odbędzie się podczas inauguracji. Zarówno aktorzy, pomocnicy, ekipa operatorska w osobie Zbigniewa Tułowieckiego oraz reżyserzy: p. Ewa Krawiecka i p. Barbara Porowska bardzo się zaangażowali. Na efekty ich pracy trzeba zaczekać do 25 września.
 Martyna Szeligowska

Biblijna noc

Każdemu z nas zdarzają się czasem chwile zwątpienia. Uczucie zmęczenia, czy znudzenia codziennym życiem rodzi chęć ucieczki, zniknięcia... na jak najdłuższą chwilę. W starciu z rzeczywistością tracimy własną realność, nie umiemy dostrzec i rozróżnić swoich uczuć. Szukamy czegoś niezwykłego, nawet swoistej magii, która by ubarwiła nasze życie. W tym samym momencie zapominamy o właściwych fundamentach naszego istnienia, odrzucamy je jako „przestarzałe”... Przeżyta w Loretto noc biblijna była przeżyciem tak niezwykłym... Mistyczna atmosfera spotkania w Sanktuarium oraz obecne w mojej głowie fragmenty wysłuchanych wcześniej wykładów wywołały uczucie niedoświadczonej dotąd w ten sposób bliskości Boga. Stwórca przemawiający przez usta wszystkich stypendystów czytających Ewangelię był Bogiem żywym, na wskroś przenikającym, przepełniającym pewnością i poczuciem bezpieczeństwa. Pismo Święte oraz odczytane modlitwy poetów polskich są przecież prawdziwym świadectwem mocy i możliwości wypływających z naszej wiary. Słowo Boże okazało się niedocenionym – niestety – wcześniej źródłem duchowego ukojenia, ale też kierunkowskazem na drodze kształtowania własnej godności, prób poznania i zrozumienia istoty człowieczeństwa – mojego i otaczających mnie ludzi... Nie mogę nazwać spędzonej na biblijnym czuwaniu nocy „kolejnym, ciekawym przeżyciem”. Głęboko w środku czuję, że w owej „niebanalności” kryje się cały sens i wspaniałość wyjątkowej duchowej uczty, tak bardzo potrzebnej współczesnemu człowiekowi, zagubionemu we własnym wnętrzu. Zyskane w ten sposób refleksje są bezcenne; otrzymałam namacalny dowód że, choć zgłębianie Bożego Słowa i zaufanie mu – może być bardzo trudne, nade wszystko warto.
 Iza Sochocka