AMF Fundacja Nasza Droga

Rok 2019-2020
fundacyjny rok dotykania Wszechświata

Kamienie milowe naszej drogi...

Rok 2008 - czerwiec

Dnia 6 czerwca stypendyści i przybyli goście wysłuchali wykładu dr Ewy Krawieckiej pt. "Czuły podróżnik czyli podróże bliższe i dalsze Zbigniewa Herberta". Herbert był podróżnikiem z zamiłownia zaś wygnańcem z konieczności. Historia pozbawiła go ukochanej krainy dzieciństwa - Lwowa. Całe życie tęsknił do Miasta, o którym pisał utwory pełne smutku i miłości, ale nie odważył się do niego powrócić. Latem pojedziemy szlakiem Herberta do Lwowa, więc z zainteresowaniem słuchaliśmy fragmentów jego wierszy o tym magicznym miejscu. W latach totalitaryzmu Herbert stworzył sobie własną ojczyznę - wewnętrzną: godności, honoru, dobra i piękna. To były jego podróże duchowe, dzięki którym zawsze czuł się wolny. Kiedy tylko mógł wyjeżdżał, aby poznać Europę i miejsca związane z kulturą antyczną oraz wielkimi malarzami. To dzięki podróżom powstały liczne wierszy i trzy zbiory esejów o sztuce: "Barbarzyńca w ogrodzie"(o sztuce francuskiej i europejskiej), "Martwa natura z wędzidłem" ( o Holenderskich mistrzach) i "Labirynt nad morzem" ( o greckich korzeniach Europy). Podczas prezentacji multimedialnej mogliśmy podziwiać Herberta jako rysownika - jego szkice przypominają rysunki Norwida (podobnie jak poezja i sam sposób myślenia). Grecja, Włochy, Francja, Holandia - to były ukochane cele podróży tych bliższych - Anglia, Szkocja, USA - tych dalszych. Ze wszystkich wyjazdów pisał listy i pocztówki do przyjaciół (miał ich niewielu, za to wspaniałych). Najbardziej podobały nam się listy do "Moich kochanych Zwierzątek" czyli pp Magdaleny i Zbigniewa Czajkowskich. Okazało się że Herbert był bardzo dowcipny, lubił wysyłać żartobliwe kartki ze swoich podróży, w których opowiadał o swych fascynacjach i przygodach. Pisał nawet listy do swojego kota - Pana Szuszu! Wspólnie czytaliśmy wiersz "Podróż" - pożegnalny list poetycki, w którym Zbigniew Herbert wybiera się już w ostatnią podróż i dziękuje za swoje życie, kóre było ciekawe choć trudne, za miejsca i ludzi, których spotkał. Uczy nas, że życie jest podróżą i ciągle zmierzamy do jej końca, co też może być piękną przygodą, jeśli tylko umiemy się z tym pogodzić i wszystkimi latami do niej dobrze się przygotowaliśmy.