AMF Fundacja Nasza Droga

Rok 2019-2020
fundacyjny rok dotykania Wszechświata

Kamienie milowe naszej drogi...

Rok 2007 - styczeń

W dniach 25 grudnia do 2 stycznia grupa 10 stypendystów była na zimowisku w górach zorganizowanym przez ks. dra Włodzimierza Gałązkę. Chociaz śniegu nie było zbyt dużo, to jednak udało się poznać podstawy jazdy na nartach. Nie zabrakło spacerów, zabaw i radosnych spotkań z młodzieżą. Wszyscy dobrze się bawili witając Nowy Rok 2007. Najciekawsze były jednak wykłady i dyskusje z Księdzem oraz animatorami - w tym roku fascynujący temat: MIŁOŚĆ. O miłości w jej różnych aspektach i przejawach (np. miłość do Boga, ludzi, miłość narzeczeńska, partnerstwo, rozumienie miłości w nauczaniu Jana Pawła II kierowanego do młodych) można było nie tylko się nauczyć, ale także znaleźć wiele odpowiedzi na nurtujące młodzież problemy i wątpliwości. Wszyscy uczestnicy wrócili wypoczęci i bardzo zadowoleni.

 

Kliknij aby obejrzeć więcej zdjęć


Dnia 5 stycznia odbyło się kolejne spotkanie przygotowujące stypendystów do czekającej ich drogi - pielgrzymki. Z Torunia przybył p dr Stanisław Burdziej, aby podzielić się swoimi wspomnieniami aż z 900 kilometrów jakie przemierzył przez cały szlak do Santiago: od granic Francji do Przylądka Finisterre, a co opisał w książce - pamiętniku wyprawy. Bardzo ciekawie opowiedział o pięknie i trudach pielgrzymowania, spotkaniach z wieloma ludźmi z całego świata jakich spotkał na szlaku oraz pokazał wiele wspaniałych zdjęć dokumentujacych tę przygodę. Udzielił wszystkim także dużo praktycznych wskazówek (np. jak trzeba się ubrać, co zabrać ze sobą) przed wyprawą. Spotkanie zakończyło się miłym akcentem: ks. dr Roman Tkacz i p dr Stanisław Burdziej  ofiarowali wszystkim pyszne toruńskie pierniki, które podobno wręczyli im trzej królowie spieszący do Betlejem.

Podczas jednego z cyklu spotkań na temat wędrówki do Santiago mieliśmy okazję usłyszeć wypowiedź pielgrzyma do świątyni  świętego Jakuba – pana doktora Stanisława Burdzieja. Okazało się, że taka pielgrzymka nie jest tylko drogą do samego sanktuarium. Jest to przede wszystkim pielgrzymka w głąb samego siebie. Wszyscy, którzy podążali szlakiem Jakuba zmienili się, zmienili się właśnie w tym sensie wewnętrznym. Trud i doświadczenia zdobyte podczas niełatwej, wielokilometrowej drogi wzbogacają człowieka. Pielgrzym zastanawia się kim naprawdę jest, co robi, do czego dąży. Każdy pielgrzym po takiej rozmowie z samym sobą dostrzega swoje wady, niedoskonałości i pragnie się zmienić. Co najważniejsze – zaczyna inaczej patrzeć na świat, na wiele spraw. Okazuje się, że to co było dla niego ważne, tak naprawdę nie jest, gdyż dostrzega inne wartości: miłość, przyjaźń, szacunek dla drugiego człowieka aż w końcu dostrzega Boga.
Wrażenia jakie przekazał nam p Stanisław Burdziej bardzo mnie poruszyły. Pielgrzymka do Santiago wydaje mi się czymś niesamowitym i wspaniałym. Bardzo chciałabym ją przeżyć i nie mogę się jej doczekać, bo podobnie jak ci inni pielgrzymi chciałabym się zmienić i odczuć obecność Boga.
Ania Garczyńska

16 stycznia – przygoda z mistyką
 Mistrz w wierze i świadek Boga żywego – tak o świętym Janie od Krzyża pisał Jan Paweł II, który jako młody chłopak podczas „ciemnej nocy” tragedii osobistych i historycznych zaczął rozczytywać się w jego pismach. 16 stycznia stypendyści wysłuchali wykładu p dr Ewy Krawieckiej o tym niezwykłym świętym. Był zakonnikiem, nauczycielem, reformatorem, poetą i mistykiem, a nawet psychologiem. „Jego przykład jest wzorem życia, jego pisma są skarbem, którym należy podzielić się ze wszystkimi szukającymi Bożego oblicza. [-] Od pierwszych lat mojej formacji kapłańskiej znajdowałem w nim solidnego przewodnika na ścieżkach wiary. Ten wymiar jego doktryny wydaje się być zasadniczy, wręcz życiowy dla każdego chrześcijanina zwłaszcza w epoce poszukującej nowych dróg i będącej równocześnie narażoną na niebezpieczeństwa i pokusy na polu wiary” – tak mówił papież, który podobnie jak święty Jan był wielkim miłośnikiem krzyża i w cierpieniu widział głęboki sens życia. Przesłanie hiszpańskiego mistyka jest aktualne szczególnie dla ludzi XXI wieku, którzy zbyt często zapominają o sile wiary i miłości, pogrążeni są w ciemnościach słabości i bezsensownej gonitwy za pieniądzem. A przecież każdy szuka w życiu drogi do Dobra i Miłości...

Dnia 30 i 31 stycznia w Infocentrum odbyły się warsztaty teatralne, podczas których stypendyści poznali podstawy sztuki aktorskiej. Chociaż już wielokrotnie i to z sukcesem występowali przed liczną publicznością, to jednak zawsze warto podszkolić swe zdolności.
Warsztaty składały się z wielu ćwiczeń, które mogły się wydawać zabawą, a jednak dotyczyły ważnych umiejętności przydatnych np. przy dobrej autoprezentacji w trakcie rozmów kwalifikacyjnych, prezentacji maturalnych, poszukiwań dobrej pracy. Ćwiczenia i etiudy, podczas których było dużo śmiechu, skupiały się m.in. na koncentracji i uwadze. Można było nauczyć się bardzo prostych i skutecznych technik walki z rozkojarzeniem; świadoma i silna uwaga pomaga przecież przezwyciężyć tremę, opanować stres, rozładować zdenerwowanie i gniew. Nie zabrakło ćwiczeń relaksacyjnych.
Stypendyści uruchamiali wyobraźnię m.in. poprzez szereg ćwiczeń z nadawaniem przedmiotom i sytuacjom nowych znaczeń, ćwiczenia wyobraźni zmysłowej, ćwiczenia w orientacji przestrzennej, a przede wszystkim - przez różnego rodzaju improwizacje.
Wiele miejsca w warsztatach zajął ruch sceniczny – rozwijanie świadomości ciała, koordynacji,  prawidłowego wykorzystania energii organizmu.
Później przyszedł czas na pracę nad głosem, czyli technikami emisji. Prawidłowe oddychanie, wyraźna dykcja, nadawanie różnych odcieni emocji słowu - to przeciez podstawowe umiejętności każdego aktora. Wspólnie uczestnicy warsztatów dyskutowali nad nagranym filmem z próby wigilijnego przedstawienia fundacyjnego - choć wypadło bardzo dobrze, to wszyscy stwierdzili, że można jeszcze udoskonalić np. dykcję.
Dobrze wszystkim udały się ćwiczenia: Partner - Przestrzeń - Przedmiot, czyli elementarne zadania z działania scenicznego. Okazało się, że stypendyści mają wielkie poczucie humoru i ogromną wyobraźnię.