AMF Fundacja Nasza Droga

Rok 2019-2020
fundacyjny rok dotykania Wszechświata

Kamienie milowe naszej drogi...

Rok 2007 - lipiec

Dnia 2 lipca w Info odbyły się warsztaty "Droga czyli jak wykreować własna misję w życiu osobistym i zawodowym", które poprowadziła p dr Ewa Krawiecka.
 
Każdy z uczestników na początku musiał się zastanowić jakim jest żywiołem: ogniem, wodą, powietrzem czy ziemią. Kolejne zadania to:
1. znajdowanie własnej misji (trzy elementy dobrej deklaracji misji, 11 fałszywych poglądów na misję, kim jesteś czyli osobowość z przeszłością, spojrzenie na swoje talenty, twoja pasja twoja siłą, tworzenie deklaracji wizji, podtrzymywanie kreatywnego napięcia)
2. wypełnianie misji (8 kroków do sukcesu, przykładowa historia ). Czeka wszystkich już niedługo droga do Santiago, ale najważniejszą drogą jest przecież życie... Każdy musiał się zastanowić co potrzebne jest w dobrym przemierzaniu drogi np. siła, wytrwałość, a nawet spostrzegawczość; by to sprawdzić, trzeba było rozwiązać kilkanaście zagadek na spostrzegawczość.
Na przykładzie historii Joanny d Arc - dziewczyny o niezwykłej sile charakteru, która potrafiła do końca, wbrew stereotypom i przeciwnościom odważnie kroczyć swoją drogą wszyscy musieli rozwiązać test pt. "czy jesteś herosem?". Wyniki były bardzo dobre - wszyscy stypendysci mają zadatki na bohaterów! Otrzymali także zadanie na drogę do Santiago: każdy musi namalować swój herb a w nim umiescić symbolicznie wyrażone cztery swoje najlepsze cechy, talenty oraz przemyśleć co jest moim koniem (siła, jaka mnie niesie), mieczem (czym umiem w życiu walczyć), tarczą (co mnie chroni) i płomieniami (cierpienie i trudy prowadzące do chwały).

 


 


NA CAMINO
 
W dniach 15 - 29 lipca Fundacja AMF weszła na najstarszy pielgrzymkowy szlak Europy: Camino de Santiago prowadzący do Compostelli. Tak jak tysiące pielgrzymów, którzy podążali przez wieki do grobu św. Jakuba Apostoła, wszyscy pokonali drogę pieszo. Od niezwykłego miejsca - wioski O Cebreiro, gdzie w sanktuarium Cudu Eucharystycznego otrzymaliśmy paszporty pielgrzyma i modlitewne umocnienie na drogę, rozpoczęła się tygodniowa wędrówka. Camino pokonaliśmy podzieleni na cztery grupy. Trudno słowami oddać piękno przyrody na szlaku, atmosferę samego pielgrzymowania, walkę ze zmęczeniem czy radość spotkania ciekawych ludzi z całego świata - teraz na pewno już wiemy, że taka droga zmienia człowieka na całe życie. Wszyscy wędrowali bardzo dzielnie, by po ostatnim bardzo długim etapie drogi (ponad 36 km!) ujrzeć Wzgórze Radości, z którego dostrzec można było wieże katedry w Santiago. W wigilię św. Jakuba - 24 lipca przed północą podziwialiśmy niesamowity pokaz multimedialny oraz ogni sztucznych na fasadzie katedry. Wszystkich poruszył rozmach widowiska i duchowe przesłanie: duchowa droga łącząca epoki i całą Europę. 25 lipca braliśmy udział w uroczystej mszy odpustowej, podczas której okadzono wszystkich wiernych słynną 55 kilogramową kadzielnicą Bofumeiro, która rozhuśtana na linie sięgała sklepienia katedry.


Pojechaliśmy także na przylądek Finisterre czyli Końca Świata nad Atlantyk. Ze wzruszeniem oglądaliśmy ostatni słupek wskazujący liczbę kilometrów szlaku Camino: 0 km. Dla dawnych pielgrzymów, którzy widzieli bezkres oceanu musiała to być wielka chwila. Piękna była msza święta w romańskim kościółku, który przed wiekami był ostatnim kościołem chrześcijańskim - na krańcu świata. Popołudnie miło upłynęło na kąpieli w Atlantyku i zbieraniu pięknych muszli. To właśnie muszle i tzw. compostela - dokument potwierdzający ukończenie pielgrzymki pozostaną naszymi najcenniejszymi pamiątkami z podróży. Na pewno każdy będzie wspominał także przepiękne zabytki, które widzieliśmy: Saragossę z bazyliką cudownej Madonny El Pilar,  – jednego z najstarszych i najważniejszych sanktuariów maryjnych Hiszpanii, powstałego wg tradycji, w miejscu gdzie Maryja ukazała się św. Jakubowi Apostołowi Starszemu podczas jego misji ewangelizacyjnej na Półwyspie Iberyjskim. W Burgos urzekła nas jedna z najpiękniejszych katedr świata, w Astordze zaprojektowany przez Antonio Gaudiego Pałac Biskupów, w którym mieści się Muzeum Drogi do św. Jakuba. Byliśmy także w Salamance, gdzie obejrzeliśmy: Plaza Mayor, Uniwersytet, Starą i Nową Katedrę, Dom pod Muszlami. To właśnie w Salamance studiował św. Jan od Krzyża, którego dzieła mieliśmy okazję poznać wiosną, kiedy przygotowywaliśmy wieczór jego poezji. Ucieszyliśmy się mogąc być w urokliwej średniowiecznej Awilli - miejscu urodzenia św. Teresy od Jezusa - była msza u stóp jej relikwii, mogliśmy także zobaczyć wiele pamiątek po niej i św. Janie od Krzyża, gdyż ci dwaj najwięksi hiszpańscy mistycy byli ze sobą zaprzyjaźnieni. Piękny okazał się Madryt. Zwiedziliśmy słynną kolekcję malarstwa hiszpańskiego (Velasquez, Murillo, El Greco, Goya), przeszliśmy się po tym królewskim mieście, a wielu zrobiło sobie pamiątkowe zdjęcie pod  stadionem Realu Madryt. Podczas całej pielgrzymki nie zabrakło mądrych nauk ks. Romana Tkacza - naszego duchowego przewodnika, dowiedzieliśmy się także wiele o Hiszpanii, jej kulturze, historii a nawet symbolice katedr. Podczas drogi wspólnie świętowaliśmy urodziny i imieniny współpielgrzymów: samych solenizantek Ann było 4!
Najważniejsza była jednak droga i pielgrzymowanie – może, choć po części zrozumieliśmy, dlaczego taka wędrówka jest obrazem samego życia...
 
Wszystkim, którzy umożliwili nam tę drogę i modlili się za jej szczęśliwe przebycie z serca DZIĘKUJEMY!!!