AMF Fundacja Nasza Droga

Rok 2019-2020
fundacyjny rok dotykania Wszechświata

Kamienie milowe naszej drogi...

Rok 2006 - październik

15 i 16 października w Komorowie stypendyści wraz z licznie  przybyłymi mieszkańcami Ostrowi i Komorowa uczcili Dni Papieskie. 15 X – w wigilię rocznicy wyboru Karola Wojtyły o godzinie 18.00 mimo zimna na placu Apelowym w Komorowie, pod tablicą z orłem i napisem: Bóg. Honor. Ojczyzna wiele osób dało niezwykłe świadectwo wiary. Rozpoczęła się Via Lucis – czyli Droga Światła: rozważanie 14 stacji Chrystusa Zmartwychwstałego. Poprowadził ja ojciec Leon Knabit. Zapalono paschał, a od niego 14 stypendystów swe świece – ojciec Leon zapowiedział, że oto posyła ich aby głosili światło Zmartwychwstałego wszystkim, których spotkają. Od tych 14 świec niesionych przez młody kościół wszyscy obecni zapalili swoje świece. Żołnierze nieśli Pismo święte otwarte na wersetach o zmartwychwstaniu i trybularz oraz palący się paschał, zaś dwóch stypendystów piękne kosze z żywymi kwiatami – wszystko to symbole życia wiecznego. Na każdej stacji stypendyści czytali wersety Biblii, zaś o. Leon głosił poruszające rozważania na temat jak dzisiaj we współczesnym świecie dawać świadectwo bycia uczniem Chrystusa. Chór młodzieżowy śpiewał kanony z Taize mówiące o drodze światła wśród mroku. Po dwóch godzinach wszyscy dotarli do kościoła gdzie odbyła się msza święta z kazaniem ojca Leona, a po niej uroczyste rozstrzygniecie konkursu dla młodzieży i nauczycieli oraz animatorów kultury o nauce Jana Pawła II pod hasłem „W mroku jest tyle światła..” P. Maciej Formanowicz przedstawił ideę konkursu, który miał poruszyć pokolenie JP2 i pobudzić je do twórczego myślenia o spuściźnie wielkiego pontyfikatu. Nastepnie o. Leon Knabit (honorowy patron konkursu) wraz z państwem Anną i Maciejem Formanowicz wręczał cenne nagrody i pamiątkowe dyplomy dla wszystkich uczestników. P dr Ewa Krawiecka przeczytała werdykt komisji literacko – teatralnej złożonej z wybitnych naukowców – polonistów z UAM  w Poznaniu, zaś p prof. Aleksander Jackowski przedstawił ocenę komisji znawców sztuki, która oceniała prace plastyczne i multimedialne. Miło było usłyszeć, że stypendyści AMF: Natalia Szydlik i Martyna Maliszewska zdobyły wyróżnienie w kategorii literackiej i plastycznej, a Kamil Ber II miejsce w kategorii informatycznej!
16 X o 18.00 rozpoczęła się msza święta pod przewodnictwem ojca Leona Knabita, zaś po niej piękny koncert Tomka Kamińskiego z zespołem pt. Droga światła. Podczas koncertu artysta nie tylko śpiewał i grał na skrzypcach własne utwory, ale dał także świadectwo swej wiary: mówił o rzeczach prostych a jednocześnie najważniejszych: miłości do ludzi i Boga. Jego piosenki, których jest autorem tesktu i muzyki także mówiły o prawdziwej i jedynej drodze do Boga – poprzez miłość innych ludzi. Pełen wzruszeń wieczór zakończył się pod krzyżem jasnogórskim apelem, modlitwą i zapaleniem wielu światełek dla Ojca Świętego...
A oto kilka bardzo osobistych przemyśleń Justyny Kalinowskiej:
16. 10. 2006 – poniedziałek wydawał się zwykłym dniem. Nieprzespana noc... Pobudka o 5.30 by zdążyć do szkoły, lekcje...   Kolejna jedynka. Godzina 18.00 Rekolekcje Dnia Papieskiego, może rekolekcje duszy każdego człowieka, a może tylko zwykły dzień zwykłego człowieka. Tysiąc myśli w głowie i żadnej odpowiedzi... Tysiąc myśli i tysiąc kolejnych pytań... Żadnej odpowiedzi. A jednak... Dzień wcześniej po 17.00 przemarsz stypendystów z kościoła w Komorowie na plac skąd rozpoczęła się Droga Światła Chrystusa Zmartwychwstałego i „śladami Jana Pawła II”. Po niej msza... kazanie ojca Leona Knabita.
16. X godzina 18.00... Samotność...Samotność człowieka. Wśród morza ewentualności: to, co potrzebne, mniej potrzebne, zbyteczne; tego, co przyjemne, mniej przyjemne, a pożyteczne; tego, co szkodliwe, bardziej szkodliwe a smakowite; tego, co opłacalne, bardziej opłacalne, a krzywdzące drugiego człowieka, tego, co prawdziwe, mniej prawdziwe, kłamliwe, ale dające korzyści. Nie zgubić się ni na chwilkę, ani na miesiąc, ani na całe życie. Umieć wrócic, gdy się pobłądzi. Umieć odkryć błąd, przyznać się do tego, że było się nieuczciwym, brutalnym, egoistycznym, ze się skrzywdziło drugiego człowieka. ile pytań, ile myśli w mojej głowie? Jeszcze kilka tygodni temu wiedziałam, kim jestem, czego oczekuje od życia. Teraz miałam wrażenie, ze znalazłam się w sercu zawieruchy, która miota mną na wszystkie strony i nie potrafię jej stawić czoła... Kazanie... Słucham uważnie, potem śpiewu Tomka Kamińskiego. Dwieście par oczu i jedne wpatrujące się we mnie, jeden zwykły a jednak niezwykły, tajemniczy; lecz o stokroć bardziej otwarty i szczery uśmiech ojca Leona... Słucham... śpiewam ze wszystkimi.... Myślę... W pewnej chwili myśl wybiegła mi naprzeciw. Próbuję ją opanować, lecz owo więzienie czyni mnie niewładną. Siedząca postać ojca Leona bardzo mnie wzruszyła. Chciałam podejść, zerwać ten łańcuch wiążący myśli z chęcią podejscia. Nie potrafiłam. Siedziałam jak wbita w kościelną ławkę, ze spuszczoną głową. Chciałam tylko powiedzieć: niech ojciec Leon mnie pobłogosławi – tak bardzo było mi to potrzebne, lecz tak naprawdę do dziś nie wiem, co mną kierowało. Niby zwykła msza, a kryła tyle niezwykłości, pod każdym względem. Wszystko z myślą dla Kochanego Rodaka, wszystko dla Niego i dzięki Niemu... Koniec koncertu... I ogromne zdziwienie. Słowa ojca Leona skierowane do mnie: Dziękuję, że jesteś... Czy to przypadek? Nie wiem..;.. Może to odpowiedź Boga na zadane Mu dzień wcześniej pytanie:, po co żyję? Po co jestem? Po to by cierpieć? I nagle odpowiedź: DZIĘKUJĘ CI, ZE JESTEŚ! Apel jasnogórski. Wszyscy staliśmy zjednoczeni w jednym duchu odmawiając modlitwę w intencji Papieża. Kolejny gest ludzkiej życzliwości. Państwo Formanowiczowie przytulili mnie do siebie... Wymiana kilku zdań dla mnie bardzo ważnych. Poczułam jak bardzo jestem potrzebna. Poczułam ile przelali we mnie miłości i aż miłości... Odważyłam się podejść z oczami pełnymi łez i powiedzieć ojcu Leonowi to, co czuję: Pobłogosławił mnie, przytulił i powiedział: „Justyno, nigdy cię nie zapomnę...” Te Dni papieskie będą mi towarzyszyły do końca mego życia. Nigdy nie zapomnę ojca Leona. Nigdy nie zapomnę jak wiele dla mnie zrobił. Nigdy nie zapomnę...
„Panie Jezu, który jesteś, powiedz coś do mnie, do nas. chcemy słuchać” o. Leon Knabit

Justyna Kalinowska
                                           

kliknij aby obejrzeć więcej zdjęć