AMF Fundacja Nasza Droga

Rok 2018-2019
fundacyjny rok dotykania Wszechświata

Kamienie milowe naszej drogi...

Rok 2017 grudzień

 

 

NARCIARSKI WYJAZD

Noworoczny wyjazd w góry do Białego Dunajca wspominam bardzo dobrze - mówi Dominika. Nie było to tylko doświadczenie fizyczne, ale także duchowe. Pozwolił on przełamać swoje lęki, rozwinąć się, zintegrować,  a także odwiedzić piękne miejsce na ziemi! 

Do końca życia zapamiętam mój pierwszy zjazd ze szczytu stoku. Nogi miałam jak z waty, a serce waliło jak oszalałe. Pamiętam, że po tym zjeździe powiedziałam, że już nigdy nie wjadę tak wysoko. Gdy rówieśnicy świetnie się bawili, ja w tym czasie czekałam na nich w połowie stoku. Czułam się bardzo źle, zawiodłam się sama na sobie, czułam pustkę i żal. Postanowiłam, iż tak łatwo się nie poddam. Po krótkiej przerwie wjechałam na ten sam szczyt i z dumą sunęłam w dół. Okazało się, że nie jest to straszne, a łzy były niepotrzebne. Za to duma i zachwyt, jaki  czułam po zjeździe, jest nie do opisania.

Wyjazd w góry to nie tylko narty, to też msze święte, adoracje. Podczas nich panowała niesamowita atmosfera, która sprawiała, iż każdy czuł ducha modlitwy. Mogliśmy umocnić swoją wiarę i w spokoju zastanowić się nad życiem.

Wyjazd był czymś cudownym. Chciałabym bardzo podziękować za możliwość uczestniczenia w tak pięknym przedsięwzięciu.

Dominika

WIGILIA FUNDACYJNA


"Przyszedł, aby nam pomóc żyć"

16 grudnia fundacyjna rodzinka spotkała się  na wspólnym wigilijnym świętowaniu. Stypendyści zaprezentowali przygotowane samodzielnie przedstawienie mówiące o sile dobra, Absolwenci wspominali czasy fundacyjne a wszyscy  dzielili się opłatkiem i serdecznymi życzeniami. P. Doktor Anna Formanowicz życzyła nam byśmy mieli odwagę i siłę sięgać gwiazd!

Pierwsza moja myśl - mówi Iza - po przeczytaniu cytatu ks. Malińskiego ,,Przyszedł, aby nam pomóc żyć: żeby poprzez naszą małość, podłość, nędzę, poprzez chęć prześlizgnięcia się przez świat w wygodzie i spokoju potrafiła się przebić nasza wspaniałość; żebyśmy, mali spryciarze, potrafili rzucić na szalę służby Dobru - siebie samych" , to, że człowiek jest pełen sprzeczności, a największa sprzeczność, iż człowiek składa się nie tylko z dobra, ale też i ze zła. W życiu często, gdy sami potrzebujemy pomocy zaczynamy rozumieć jak ważna jest pomoc bliźniemu. Przez pancerz obojętności przebija się wspaniałość i dobroć niesiona w imieniu Boga. Weronika dodaje: Pragniemy żyć bez jakichkolwiek nieprzyjemności; bez smutku, bólu i cierpienia. Jezus pragnie jednak nauczyć nas tego, że to co dobre jest niewidoczne dla oczu. Nie to jest ważne co można kupić za pieniądze, lecz to czego kupić za nie nam się nie uda: miłości, szacunku, dobroci i współczucia. Powinniśmy być ludźmi, którzy czynią dobro, szanować i kochać swoich bliźnich. Nasze życie powinno opierać się ma czynieniu dobra wokół. Warto zrezygnować z czegoś na korzyść drugiej osoby, takie uczynki z pewnością zostaną nam wynagrodzone w innej postaci. Pamiętajmy, że dobro zawsze do nas wraca.

Mikołajki ze Środowiskowym Domem Samopomocy


"Człowiek jest dob­ry - póki pa­mięta, że ser­ce ma też dla in­nych ... " 

Stypendyści przygotowali miłe listy dla każdego z podopiecznych Środowiskowego Domu Samopomocy, które wręczyli osobiście podczas mikołajkowego spotkania.
Patryk zauważył, że  "każdy z opiekunów wkłada w to, co robi całe swoje serce. Jestem pod wielkim wrażeniem, że są w stanie poświęcić się dla osób potrzebujących  i robią to z pełnym oddaniem".

Urszula dodaje: Człowiek czasami też uważa, że jest wspaniały i dobry, tylko dlatego, że osiągnął jakiś sukces, jest podziwiany, sławny czy nawet też nikomu nie staje na drodze. Jednak dobroć polega na dawaniu siebie innym, nie tylko poprzez unikanie kłótni, ale również przez dzielenie się tym, czym się tylko da. Każdy człowiek potrzebuje pomocy. Pamiętajmy, że nasze serce nie bije tylko dla nas!

Dlaczego nie możemy wrócić tą samą  drogą z Betlejem?


to pytanie padło na spotkaniu z p E. Krawiecką 8 grudnia. Obraz Leonarda da Vinci "Pokłon trzech króli" był pretekstem do rozmowy o tym, co jest światłem w życiu każdego z nas prowadzącym do poznania prawdy. Konieczna jest postawa  otwartości na to, co trudne - np. umiejętność podjęcia dialogu z innymi ludźmi.
Kto raz doszedł do Betlejem, ten już nie powróci taki sam.